Termowizja i gaz znacznikowy – trzy gorące punkty, jedno miejsce kucia
W łazience domu jednorodzinnego kamera pokazała trzy bardzo podobne anomalie. Każda miała około 27°C i wyglądała jak prawdopodobne miejsce wycieku. Jednak tylko jedna wskazywała właściwy punkt. Dlatego termowizja i gaz znacznikowy zadziałały tutaj jako dwie uzupełniające się metody. Kamera zawęziła obszar, natomiast detektor wodoru wskazał miejsce, od którego należało rozpocząć kucie.
Spis Treści
Trzy niemal identyczne wskazania w jednej łazience
Badanie rozpocząłem od analizy instalacji kamerą termowizyjną. Na termogramach zobaczyłem trzy gorące defekty termiczne. Wszystkie znajdowały się w narożnikach ścian lub przy styku ściany z posadzką.
Co istotne, temperatury były bardzo zbliżone. Każdy punkt osiągał około 27°C. Również kształt i intensywność anomalii wyglądały wiarygodnie. Na podstawie samych obrazów można było uznać każde z tych miejsc za źródło problemu.
Jednak odkucie trzech stref oznaczałoby niepotrzebne zniszczenie łazienki. Mogłoby także uszkodzić płytki, zabudowę i sprawne fragmenty instalacji. Kamera wykonała więc pierwszą część zadania, lecz nie dała podstaw do bezpiecznego rozpoczęcia naprawy.

Pierwsza anomalia cieplna, która mogła wskazywać miejsce ukrytego wycieku.
Czy kamera termowizyjna popełniła błąd?
Potocznie mówi się wtedy o dużym błędzie kamery termowizyjnej. Precyzyjniej należy jednak mówić o niepewności lokalizacji oraz ryzyku błędnej interpretacji obrazu.
Kamera termowizyjna do lokalizacji wycieków wody mierzy temperaturę powierzchni. Nie widzi rury pod płytkami i nie prześwietla ściany. Nie pokazuje też samego pęknięcia instalacji.
Woda oddaje ciepło do kolejnych warstw budowlanych. Następnie energia rozchodzi się wzdłuż kleju, tynku, wylewki oraz elementów konstrukcji. Ponadto wilgoć może przemieścić się daleko od uszkodzonej rury. W rezultacie gorący punkt nie zawsze leży bezpośrednio nad nieszczelnością.
Narożniki dodatkowo utrudniają ocenę. Łączą się tam różne materiały, zmienia się geometria przegrody i przebiegają instalacje. Dlatego trzy narożniki mogły mieć podobną temperaturę, chociaż przeciek znajdował się tylko w jednym miejscu.
Największym zagrożeniem nie był więc błąd pomiaru temperatury. Problemem był możliwy błąd przełożenia obrazu termicznego na miejsce kucia.

Kolejny prawdopodobny ślad cieplny miał temperaturę zbliżoną do pozostałych punktów.
Termowizja i gaz znacznikowy – jak połączyłem obie metody?
Ponieważ termogramy nie dawały jednoznacznej odpowiedzi, zastosowałem gaz znacznikowy NH5. To mieszanina 5% wodoru i 95% azotu. Wodór łatwo wydostaje się przez niewielkie nieszczelności, a czuły detektor wykrywa go przy powierzchni.
Najpierw przygotowałem badany odcinek instalacji. Następnie wprowadziłem gaz pod kontrolowanym ciśnieniem. Kolejnym krokiem było sprawdzenie wszystkich trzech punktów wytypowanych podczas termowizji.
Detektor FAST zarejestrował wyraźne wskazanie tylko w jednym miejscu. Pozostałe dwie anomalie cieplne nie otrzymały takiego potwierdzenia. Dzięki temu termowizja i gaz znacznikowy pozwoliły wybrać jeden punkt do wykonania odkrywki.
Więcej o przygotowaniu instalacji i interpretacji sygnału opisujemy na stronie wykrywanie wycieków gazem znacznikowym.

Kamera pokazała około 27°C, lecz sam wynik nie rozstrzygał miejsca nieszczelności.
Kamera wskazała obszar, a gaz miejsce rozpoczęcia kucia
To najważniejszy wniosek z tej realizacji. Termowizja bardzo szybko pokazała strefy wymagające dalszego sprawdzenia. Jednak nie rozstrzygnęła, która anomalia odpowiada za spadek szczelności instalacji.
Gaz znacznikowy odpowiedział na inne pytanie. Wskazał, gdzie wodór wydostaje się z badanego układu i dociera do powierzchni. Dopiero zgodność obu wyników dała podstawę do punktowego otwarcia zabudowy.
Właśnie dlatego termowizja i gaz znacznikowy nie powinny ze sobą konkurować. Kamera zapewnia szybki obraz większej powierzchni. Natomiast gaz służy do precyzyjnego sprawdzenia wytypowanych miejsc.
Takie podejście ogranicza liczbę odkrywek. Zmniejsza też ryzyko, że instalator zacznie naprawę w miejscu efektu cieplnego, a nie przy przyczynie awarii.

Rozproszony obraz cieplny utrudnia wybór dokładnego punktu rozpoczęcia kucia.
Kiedy termowizja wymaga potwierdzenia gazem znacznikowym?
Nie każdy wyciek wymaga zastosowania obu metod. Czasami obraz termiczny jest charakterystyczny, a miejsce awarii potwierdzają dodatkowe pomiary. Jednak termowizja i gaz znacznikowy są szczególnie przydatne, gdy:
- kamera pokazuje kilka podobnych anomalii;
- przewody biegną pod płytkami, tynkiem lub posadzką;
- ciepło rozchodzi się wzdłuż narożników i warstw budowlanych;
- instalacja ma skomplikowany albo nieznany przebieg;
- przypadkowe kucie grozi zniszczeniem kosztownego wykończenia;
- trzeba wskazać hydraulikowi jeden punkt rozpoczęcia naprawy.
W takich warunkach pojedyncza metoda może pozostawić zbyt duży margines niepewności. Dlatego profesjonalna lokalizacja wycieków wody polega na łączeniu wyników, a nie na zgadywaniu z jednego zdjęcia.

Trzecie wiarygodne wskazanie termowizyjne wymagało sprawdzenia detektorem wodoru.
Co daje potwierdzenie miejsca przed odkuciem?
Punktowe wskazanie przynosi bardzo praktyczne korzyści. Przede wszystkim ogranicza zakres demontażu okładzin. Ponadto skraca czas potrzebny na dotarcie do uszkodzonej rury.
Hydraulik nie musi wybierać pomiędzy trzema podobnymi miejscami. Otrzymuje jeden obszar, który potwierdziły dwa różne zjawiska fizyczne. Następnie może wykonać odkrywkę i przeprowadzić naprawę instalacji po lokalizacji wycieku.
Nie oznacza to całkowitego braku kucia. Nieszczelną rurę trzeba przecież odsłonić i naprawić. Różnica polega na tym, że nie kujemy na oślep ani w trzech miejscach „na próbę”.

Gaz znacznikowy potwierdził punkt wytypowany wcześniej podczas badania termowizyjnego
Termowizja i gaz znacznikowy – precyzja wynika z połączenia metod
Ta realizacja dobrze pokazuje ograniczenia samej temperatury. Trzy punkty miały około 27°C i każdy wyglądał prawdopodobnie. Mimo tego tylko jeden punkt potwierdził detektor wodoru.
Dlatego termowizja i gaz znacznikowy tworzą skuteczny zestaw diagnostyczny. Termowizja szybko zawęża pole poszukiwań. Z kolei gaz znacznikowy pomaga zdecydować, gdzie rozpocząć odkrywanie instalacji.
Jeżeli w łazience pojawia się wilgoć, spada ciśnienie albo rośnie zużycie wody, nie warto kuć przypadkowych miejsc. Termeo Wyciek.pl lokalizuje nieszczelności na Górnym Śląsku i w Zagłębiu. Zgłoszenia przyjmujemy pod numerem 731 925 925.
O autorze

Termeo wyciek.pl
Termeo wyciek.pl