Woda pod brodzikiem – skąd się bierze ?

Woda pod brodzkiem to sygnał ostrzegawczy, którego nie wolno ignorować. Bardzo często problem wydaje się błahy. Jednak w praktyce prowadzi do poważnych szkód. Dlatego szybka diagnoza ma kluczowe znaczenie.

W wielu mieszkaniach i domach dochodzi do zalania przez pozornie drobne nieszczelności. Co więcej, użytkownicy często je bagatelizują. Najczęściej chodzi o zużyte lub źle wykonane uszczelnienia silikonowe. Niestety, takie miejsca przepuszczają wodę przez długi czas. W efekcie wilgoć trafia pod brodzik i w konstrukcję podłogi.

Nieszczelny silikon – najczęstsza przyczyna problemu

Bardzo często przyczyną problemu jest silikon wokół brodzika. Na pierwszy rzut oka wygląda on poprawnie. Jednak w rzeczywistości pełni tylko funkcję estetyczną. Co więcej, nie zapewnia szczelności.

Dlatego warto wykonać prosty test. Należy delikatnie ugnieść silikon tępym narzędziem. Można użyć górnej części noża kuchennego. Jeżeli silikon zapada się między płytki, to znak ostrzegawczy. Dodatkowo, jeżeli wypływa z niego woda, mamy pewność nieszczelności.

W takiej sytuacji woda przenika pod brodzik. Następnie rozprzestrzenia się w warstwach podłogi. W efekcie problem narasta, choć początkowo jest niewidoczny.


Nieszczelność na połączeniu brodzika z syfonem

Kolejną częstą przyczyną jest nieszczelne połączenie brodzika z syfonem. To miejsce pracuje podczas użytkowania, dlatego może się rozszczelnić.

Co istotne, pokrywka syfonu powinna być regularnie kontrolowana. Z naszego doświadczenia wynika, że potrafi się samoczynnie odkręcać. W rezultacie połączenie traci szczelność.

W takiej sytuacji woda wycieka bezpośrednio pod brodzik. Co więcej, wyciek pojawia się głównie podczas kąpieli. Dlatego bywa trudny do zauważenia na co dzień.


Nieszczelności pod brodzikiem – syfon i rury kanalizacyjne

Trzecim scenariuszem są nieszczelności pod brodzikiem. Dotyczą one połączeń elementów syfonu lub rur kanalizacyjnych. Niestety, ten typ wycieku jest trudniejszy do wykrycia.

Jednak istnieją skuteczne metody diagnostyczne. Po pierwsze, można wykonać niewielki otwór w obudowie brodzika. Następnie wprowadza się mini kamerę inspekcyjną. Dzięki temu można zobaczyć miejsce wycieku.

Po drugie, stosuje się badanie barwnikowe. W tym celu wlewa się barwnik do instalacji. Jeżeli woda przy brodziku zmienia kolor, mamy jednoznaczny dowód nieszczelności. To tzw. dowód koronny.


Dlaczego nie warto zwlekać z naprawą?

Choć problem wygląda niegroźnie, skutki mogą być poważne. Przede wszystkim dochodzi do zawilgocenia konstrukcji. Następnie pojawia się pleśń i degradacja materiałów.

Dlatego szybka reakcja ogranicza koszty naprawy. Co więcej, pozwala uniknąć kucia na ślepo. Precyzyjna diagnostyka wskazuje dokładne miejsce wycieku.


Woda pod brodzikiem – kiedy wezwać specjalistę?

Jeżeli nie masz pewności co do przyczyny, warto skorzystać z pomocy specjalisty. Profesjonalna lokalizacja wycieków pozwala szybko znaleźć problem. Co więcej, odbywa się bezinwazyjnie.

W naszej firmie  stosujemy nowoczesne metody diagnostyczne. Dzięki temu precyzyjnie wskazujemy źródło wycieku. Następnie pomagamy w jego usunięciu.

👉 Sprawdź, jak wygląda proces rozliczenia bezgotówkowego:
https://wyciek.pl/rozliczenie-bezgotowkowe-lokalizacja-wycieku-naprawa-osuszanie/

👉 Dowiedz się, jak wybrać dobrą firmę do lokalizacji wycieków:
https://wyciek.pl/jaka-firme-do-lokalizacji-wyciekow-wybrac/3658/


Podsumowanie

Woda pod brodzikiem zawsze oznacza problem. Najczęściej wynika z nieszczelnego silikonu. Jednak równie często przyczyną jest syfon lub instalacja pod brodzikiem.

Dlatego nie warto czekać. Szybka diagnoza pozwala ograniczyć szkody. Co więcej, umożliwia skuteczną i tanią naprawę.

O autorze

Maciej Krysztafkiewicz

Właściciel firmy Termeo z siedzibą w Żorach. Profesjonalny diagnosta wycieków wody. Ekspert w dziedzinie poszukiwania nieszczelności z instalacji w budynkach. W branży wycieków wody od blisko 15 lat. Na koncie posiada ponad 2000 udokumentowanych, znalezionych nieszczelności.

Ogromne doświadczenie w badaniach termowizyjnych, wykonanych ponad 45 tyś termogramów, ITC level 1 w 2011 r. Jako pierwszy na Górnym Śląsku zaczął używać gazu znacznika jako metody diagnostycznej do lokalizacji wycieków wody. Diagnosta przecieków z dachów, tarasów i balkonów.